Zamieszczając pierwszego posta na nowym blogu należny odnieść się do jakichś wyższych wartości, ważnych wydarzę lub po prostu do czegoś co wstrząsnęło autorem i nagle zaczął tworzyć, pisać swój wirtualny dziennik. Ja postanowiłem rozpocząć od cytatu z klasyka polskiej piosenki, do Pana Mieczysława Fogga: bo to się zwykle tak zaczyna... Dlaczego akurat takie słowa na początek? Bo oddają w pełni to co skłoniło mnie do pisania. Niby nic ważnego, nic niezwykłego, ot taki jakiś impuls, jakieś wewnętrzne tchnienie...
W tym miejscu należny jednak rzec kilka słów o tematyce. Dlaczego piwo właśnie??? Odnosząc się do osiedlowych/dzielnicowych klasyków spod monopolowego można by powiedzieć, że po prostu piwo to moje paliwo... I wypowiadając/pisząc tę kwestię dużo bym się nie pomylił. Bo piwo stało się dla mnie ostatnio lekarstwem... I nie chodzi o leczenie duszy, a organizmu...
Dlatego w tym miejscu pragnę zaprosić do czytania mojego katalogu piw wypitych...
bo to się zwykle tak zaczyna...słomianym zapałem :)
OdpowiedzUsuń